Home Ameryka Płn. Z Nowego Jorku do Waszyngtonu

Z Nowego Jorku do Waszyngtonu

autor Natalia

Post ten piszemy z samolotu do Las Vegas. Oznacza to, że wszystko do tej pory idzie zgodnie z planem. W ciągu ostatnich kilku dni zdążyliśmy lepiej poznać Nowy Jork i odwiedzić Waszyngton. Czas w Nowym Jorku spędzaliśmy m.in. na spacerach po Central Parku i 5 Alei.

Byliśmy też na meczu Baseballa, który okazał się dla nas niezrozumiałym, aczkolwiek wartym do zobaczenia fenomenem. Tata stwierdził nawet, że to najnudniejszy sport na świecie.

Na ostatni dzień zostawiliśmy sobie wizytą w Top Of The Rock, czyli  tarasie widokowym zlokalizowanym na jednym z najbardziej rozpoznawalnych wieżowców w Stanach Zjednoczonych oraz Greenpoint, czyli polską dzielnicę, w której zjedliśmy obiad. Siedem dni w Nowym Jorku minęło błyskawicznie, na szczęście udało nam się zobaczyć wszystkie zaplanowane wcześniej atrakcje.

Do Waszyngtonu dojechaliśmy Megabusem, czyli pierwowzorem Polskiego Busa. Dużo większe siedzenia sprawiły, że czterogodzinna podróż minęła szybko i przyjemnie. Na miejsce dojechaliśmy wieczorem i po zameldowaniu się w hotelu od razu poszliśmy zwiedzać miasto. Mieszkaliśmy w samym centrum, więc do wszystkich atrakcji mieliśmy kilka minut spacerem.

Pierwszy ukazał nam się Capitol, który było widać z daleka. Podświetlona, masywna budowla zrobiła na nas ogromne wrażenie.

Następnym punktem był Biały Dom i monument Waszyngtona. Wszystkie te miejsca nocą wyglądały pięknie, a samo miasto nas zachwyciło.

Następnego dnia rano mieliśmy umówioną wycieczkę po Capitolu i udało nam się go zwiedzić od środka. Przy okazji zostaliśmy też wpuszczeni na obrady Kongresu. Po kilku godzinach spędzonych w Capitol udaliśmy się jeszcze raz, tym razem za dnia do Białego Domu. Niestety, Trumpa nie widzieliśmy, ale będzie jeszcze szansa w poniedziałek.

Waszyngton wywarł na nas bardzo pozytywne wrażenie. Zdecydowanie warto było tu przyjechać.

Może Cię zainteresować

1 comment

Marcin 7 września, 2017 - 10:38 pm

Ależ jesteście sprytni. Gratuluję determinacji. Chłońcie wszystko pełną piersią, bo po powrocie czeka Was mnóstwo opowiadania. Mam tylko nadzieję, że zdążycie podzielić się wrażeniami przed moimi wakacjami.

Reply

Zostaw komentarz