Home Europa Ateny i Korynt, czyli błogi odpoczynek po rejsie

Ateny i Korynt, czyli błogi odpoczynek po rejsie

autor Marcin

Co warto zrobić i gdzie odpocząć po zakończeniu rejsu w Atenach? My postawiliśmy na tajemnicze uliczki Plaki oraz Korynt.

Po pięciu dniach żeglowania przez Cyklady i ucieczki przed narastającym sztormem zacumowaliśmy szczęśliwie w marinie Alimos w dzielnicy Aten o wdzięcznej nazwie Kalamaki. Ląd jeszcze przez kilka dni kołysał się nam pod stopami, co nie przeszkodziło oczywiście w zwiedzeniu stolicy Grecji. Czasu mieliśmy niewiele, więc spędziliśmy go w Akropolu oraz błądząc godzinami po nieznanych uliczkach i tajemniczych zakątkach Plaki. Uwielbiamy tak spędzać czas, gdy już musimy pozostać w mieście.

Kolejne trzy dni to okres błogiego relaksu w Koryncie. Mijał głównie na spacerach wzdłuż kanału korynckiego, zwiedzaniu miasta i Akrokoryntu, czyli wzgórza, które z starożytności było akropolem położonego u jej stóp Koryntu. Pozostałe chwile wypełnił błogostan i… planowanie kolejnego rejsu.

Doskonałym miejscem do odpoczynku okazał się Hotel King Saron, który udało się zarezerwować w bardzo przyzwoitej cenie. Wprawdzie zwykle omijamy tego typu obiekty, lecz stosunek ceny do oferowanej jakości zachęcił do odstąpienia od utartych schematów. Następne dni pokazały jak bardzo bobry był to pomysł.

Może Cię zainteresować

Zostaw komentarz